Czy pandemia koronawirusa to nasz jedyny problem?

W obecnych czasach pandemii koronawirusa wszystko w zasadzie podporządkowane jest tylko temu jednemu celowi- walce z nim. Tymczasem, wiele się słyszy o cichym umieraniu ludzi, których nie leczono na inne choroby, o problemach z przyjęciem do placówek medycznych, dostępu nawet do lekarzy pierwszego kontaktu. Naukowcy ostrzegają, że ofiar ludzi nie zakażonych koronawirusem, które straciły zdrowie i życie może być kilkakrotnie więcej niż ofiar samego koronawirusa.


Inny temat- smog i zanieczyszczenia powietrza. Czy teraz nikomu to nie przeszkadza? Przecież nadal wychodząc na nasze bukowskie ulice i rejony czujemy smród. Ulica Przykop, Glinianki, droga na Szewce i wiele innych to miejsca w których nie da się wieczorami oddychać. I teraz jest wszystko ok? Nic z tym władze nie zrobią? Przecież przez zanieczyszczone powietrze umrze więcej ludzi niż na koronawirusa.

Kolejna sprawa- tworzywa sztuczne. Miliony jeśli nie miliardy masek, rękawiczek i innych odpadów, plastiki i inne tworzywa. Mamy rozumieć, że teraz jest ok i nie przeszkadza to nikomu?


Zdalne nauczanie i wielogodzinne siedzenie dzieci i młodzieży przed komputerem. Przez wiele lat walczono z tym, zachęcano do wyjścia na powietrze a teraz? Pozostawione same dzieci w domu całe dnie spędzają przed elektronicznymi urządzeniami i co, nikomu to nie przeszkadza?

Zanieczyszczenia pochodzące ze spalin samochodowych i zachęcanie przez władze do korzystania z własnych samochodów zamiast komunikacji, która zdaniem naukowców nie generuje nowych zakażeń w wielkiej skali o czym pisaliśmy we wtorek. Teraz już jazda w pojedynkę własnym samochodem jest ok i nie zatruwamy powietrza?


To tylko klika przykładów, które same się nasuwają. Walka z koronawirusem pewnie kiedyś się skończy, kto się miał obłowić ten się obłowi a my pozostaniemy w zanieczyszczonym środowisku, czasem schorowani i pozostawieni samym sobie.

 

Przeczytaj również

Popularne