Gumijagody

Pokój nigdy nie jest dany raz na zawsze. Po klęsce Daenerys Targaryen wszyscy mieli nadzieję, że to już koniec  przelewania krwi. I tak było przez jakiś czas. Wszyscy żyli dostatnie i szczęśliwie. Lecz kolejnego lata królestwo nawiedziła niewyobrażalna susza. Nad wszystkimi zawisło widmo głodu. Lord Tywin trapiony bezsennością całymi dniami i nocami myślał. To była noc, kiedy  wpadł na boski plan. To miało być świętym gralem. I nim zostało. Gumijagody. Soczyste owoce z połączenia truskawki i porzeczki. Odporne na suszę. Roślina idealna, a jej owoce jak się później okazało posiadały magiczną moc. Cały lud odetchnął z ulgą, widmo głodu zostało zażegnane. I to wszystko dzięki boskiej opatrzności i bezsenności. W hołdzie Gumijagodom, Lord Tywin wydał dekret. W każdym domu, w każdym pokoju na ścianie ma wisieć portret jego osoby na tle Gumijagód. Kto nie przestrzegał tej zasady, groziły surowe konsekwencje. Lord codziennie osobiście doglądał plantacji. To on decydował, kto i kiedy może zbierać owoce. Każdego kto nie przestrzegał zasad, czekała surowa kara. Wszyscy w królestwie skrupulatnie tych zasad przestrzegali. I to był ten czas kiedy król zaczął przesypiać noce. I to go zgubiło. Pewnej nocy, kiedy król już zasnął, okazję wykorzystał John Snow. Bezczelnie pod osłoną nocy, poszedł i bez pozwolenia Lorda Tywina najadł się Gumijagód. I to był błąd. Cały gniew króla i poddanych jak się okazało spadł na niego. Lord Tywin gdy się o tym dowiedział, wpadł w furię. Wiedział, że musi go przykładnie ukarać. Tylko to nie w jego stylu, przecież on nie może mieć krwi na rękach swoich poddanych. I tutaj do akcji wdrożył plan przygotowany przez Radę Doradców. Najbardziej oddanych i najlepiej wynagradzanych ludzi w Królestwie. To oni wpadli na genialny plan. Rzucą na arenę Johna Snow, a ludzie niech sami wymierzą mu sprawiedliwość. Każdy chciał się przypodobać jaśnie panującemu. Nikt nie oszczędzał Johna, rzucali w niego kamieniami. Jego cierpienia przerwał  Ramsay Bolton odcinając mu dłonie by nigdy już nie mógł sam, bez wiedzy najjaśniejszego zrywać Gumijagód. I tak oto, Lord Tywin z pomocą swoich doradców rozprawił się z niepokornym Johnem, rzucając go na pożarcie,a sam siedział sobie na tronie, obserwował i zajadał się Gumijagodami.

 

Tymczasem Samwell Tarly biega. Lord Tywin jest przekonany, że on ucieka, że nie chce podzielić losu Johna. Jeszcze nie wie jak bardzo się myli.

 

Tyrion Lanister awansował. Został farmerem.

 

Wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne, a ewentualna zbieżność i skojarzenia są przypadkowe.

Przeczytaj również

Popularne