Mój jest ten kawałek podłogi

Nie mówcie mi więc co mam robić. Kiedy słyszysz, że jesteś egoistą bo nie nosisz maski, bo nie zakrywasz ust i nosa. Kiedy przeglądasz Facebooka, kiedy oglądasz telewizję i widzisz władzę, która straszy Cię policją, mandatami, kiedy mówi, że to przez Ciebie jest ta cała epidemia. Zamykasz oczy i widzisz ich wszystkich. Bez masek, bez dystansu społecznego.  Są równi i równiejsi. I masz wybór, tak tak, masz wybór, nadal żyjesz w wolnym kraju. Możesz iść za stadem baranów albo podążać własną drogą. Twój wybór, korzystaj z tego. Możesz wybrać i żyć tak jak Tobie mówią, ale możesz też żyć tak jak chcesz. To Twoja sprawa w co wierzysz. Trzymaj się tylko zasad, na która kiedyś się umówiliśmy. Szanuj Wolność, bo ona jest cenniejsza niż zdrowie i życie. Kiedyś to zrozumiesz. Mam taką nadzieję. 

Jeśli dorośli umawiają się na imprezę i nie ma znaczenia czy to będą dwie osoby czy 100, to nigdy nie mów im jak mają się bawić, czy mają trzymać dystans społeczny czy nie, bo to jest ich wolny wybór. To oni biorą za nią odpowiedzialność. Jeśli nie podzielasz ich zdania to zachowaj od nich dystans. Ale nigdy i to przenigdy nie mów im, nie mów nikomu jak mają żyć, bo to nie Twoje życie. Wielu z Was nie docenia Wolności. Wolności, którą Wam zabrano w imię dobra ogółu. Tylko nikt nie zdefiniował co i kto jest tym ogółem i dobrem. Czy to jest Twoje dobro, czy dobro ich, czyli kogo ? I nie wymagaj od nikogo poświęcenia i solidarności. To jest albo tego nie ma, lecz nie da się tego wprowadzić nakazami, bo to już nie jest ani solidarność ani poświecenie. To ograniczenie wolności, najważniejszej wartości w naszym życiu.

Mam wrażenie, że władza robi sobie z naszego kraju i z naszego życia prywatny folwark. Zarówno na szczeblu centralnym i tym lokalnym. Mówią nam jak żyć.  Mówią Wam, że futro z norek to barbarzyństwo, ale kotlety i steki są okej. I mają rację, przecież można żyć bez futra, bez kotletów. A może za rok, za dwa, powiedzą Wam, że trzymanie psa czy kota to też barbarzyństwo. Zastanawiacie się kto Wam próbuje wyznaczać granicę jak żyć?  Władza nie jest dana na zawsze. Przy władzy się bywa, człowiekiem się jest przez całe życie. Pamiętajcie, to co robi władza wynika bezpośrednio z tego czego Wy oczekujecie, ale przede wszystkim z tego na co jej pozwalacie.  

To się nie zmieni, dopóki będziemy na to przyzwalać. Dopóki będziemy biernie przyglądać się wybrykom, nonszalancją i bezczelnością władzy. Trzeba zacząć od własnego podwórka, bo na to mamy realny wpływ. To Wy, ja, drodzy mieszkańcy mamy prawo domagać się od naszych polityków poszanowania nas samych i szacunku do pieniędzy, które wydają w naszym imieniu i władzy, którą im powierzyliśmy. 

Jeśli władza bawi się z nasze pieniądze na zagranicznych wycieczkach to trzeba głośno o  tym mówić i protestować. Jeśli władza wydaje Wasze pieniądze na zabawki, żeby mierzyć Wam temperaturę to trzeba im powiedzieć wprost, że tak wrażliwe kwestie nie podejmuje się jedno sobowo. Od tego są konsultację społeczne, od tego jest dialog. Tego dialogu nie ma, jest dyktat nieomylności jednostki, przy akompaniamencie radnych. Radnych, których trudno nazwać radnymi. Bardziej pasuje do nich określenie Niemi Aktorzy Teatru Małego. Tym razem nie będę bronił ani Pana Wojtka ani Pana Tomka, bo nie zasłużyli na to. Panowie po tak chamskim zachowaniu Piotra Gorońskiego wobec mieszkańca, Wasza reakcja była żenująca. Pan Wojtek, nawet nie  w swoim imieniu tylko podpierając się smsem od mieszkańca wyraża ubolewanie, a reszta radnych co robi. Nic. Udaje głuchych i słucha żenujących tłumaczeń przewodniczącego. To co to ma niby być ? Co Wy tam wszyscy robicie? 

Tak tak pytam się publicznie co to ma niby być? Pytanie dla radnych z komitetu Burmistrza, kolegów klubowych Piotra Gorońskiego - ważni są dla Was mieszkańcy czy partyjne interesy, strach Was obleciał, że w kolejnych wyborach partia Was nie wystawi w plebiscycie? A pozostali radni? Boicie się odezwać, nie macie nic do powiedzenia, nic z tego nie będziecie mieć? Wasze przedwyborcze deklaracje jak dla mnie są nic nie warte. Nie zrobiliście nic w tej sprawie, dbacie tylko o swój czubek nosa. 

No Panie radny Plewa, Pan zawsze tak dużo mówi, poucza innych , chwali jaki do burmistrz jest oddany gminie bo nie był na urlopie, ale nie ma Pan odwagi powiedzieć stop, jak pana kolega ubliża mieszkańcom. Ciekawe dlaczego? 

Tymczasem ja i jestem pewien, że nie tylko ja. Czekamy na kolejne sweet fotki. Coś mi się wydaje, że  załuję Pan zakupu termometru zabawki :) i schował się Pan, żeby sprawa przycichła. Przykro mi, że tak Pana zhejtowali. Jestem szczery, bo większość tego hejtu była żenująca, co nie zmienia faktu, że zakup tego typu zabawki był błędem. Wie Pan dlaczego? Bo nie da się nakazami, zakazami nic osiągnąć. Nie można wiecznie kontrolować ludzi, bo efekt tego jest odwrotny od zamierzonego. Trzeba dać ludziom kredyt zaufania. Ufać. Lecz aby ludzie ufali władzy, trzeba dać im ku temu podstawy. Tego niestety nie było i nie ma.



Obserwator Buk



Przeczytaj również

Popularne