Paweł Adam Mały

Stało się to czego się spodziewałam, coś co rzadko się zdarza, lecz sytuacja i postać jest na wskroś wyjątkowa. Nadszedł czas, aby zmienić przydomek naszemu władcy. Paweł Adam Mały. To właściwe określenie, poprzednie było prowokacyjne, ironiczne. Tym razem bez ironii postaram się uzasadnić nadany władcy przydomek.

 

Płomienne przemówienie

Wszyscy mieszkańcy pogrążeni w strachu przed niewidzialnym wrogiem Covid 19 i połowa tych którzy nienawidzą obecnej władzy, czekali na słowa otuchy od swojego władcy. Doczekali się w święto Konstytucji 3-go Maja. W tym ważnym dniu doczekaliśmy się słowa wodza, wprost z kościelnej ambony. Słowa doniosłe i jakże  słuszne, o poszanowaniu demokracji, prawa, konstytucji. Wszyscy, przepraszam, połowa społeczeństwa jest świadoma jak obecna władza centralna depcze najważniejszy akt prawny, podstawy naszego ustroju i egzystencji.  Wielu z Was było dumnych z tych słów. Tylko, że to były tylko słowa. Czyny Pawła Adama Małego, temu przeczą. To zwykła hipokryzja, polityka i wykorzystywanie obecnej sytuacji do własnych celów politycznych. Tyle Pan mówił o demokracji. Ja powiem jedno. 

Sprawdzam

No i wyszło szydło z worka, to były tylko słowa.  W dniu sesji i to o godzinie 14 wrzuca Pan projekt uchwały, który zakłada zadłużenie gminy na 12 mln złotych. I mówi Pan, że mamy czas do jutra. To ja się pytam Pana, gdzie tu demokracja. Tyle Pan mówił o dialogu społecznym. A taką sprawę chcę Pan załatwiać  w jeden dzień, informując radnych, mieszkańców na 3 godziny przed sesją? To jest ta demokracja w Pana mniemaniu? 

W moim głębokim przekonaniu to zwykła bezczelna hipokryzja. Jak to jest, z dnia na dzień Pan się dowiedział, że  będą potrzebne środki, a może dopiero na 3 godziny przed sesją? Jak radni mieli się do tej dyskusji merytorycznie przygotować? Nie mówię o Pana kolegach i koleżankach z komitetu wyborczego, bo oni akurat własnego zdania nie mają i nie ośmielą sięsprzeciwić. To nie jest zakup kwiatów czy kurtyn wodnych, to decyzja, która w istotny sposób wpłynie na wiele lat funkcjonowania samorządu, a Pan robi wrzutkę o 14. My wszyscy, i pana następca będzie to spłacał. To ma być demokracja i dialog, czy autorytaryzm i cynizm. Podeptał Pan demokrację tak samo jak obecna władza.

Zrobił Pan dokładnie to samo co robi władza w Warszawie. Nocą przepchnął Pan kolanem uchwałę, bez realnego  dialogu społecznego, pod osłoną nocy. Dokładnie tak samo jak PIS.  

 

Fakty obronią się same

Cytuję Pana wypowiedź.

“Szanowni Państwo. Ja mam taką serdeczną prośbę, dlatego, że do Urzędu Wojewódzkiego, do 15 maja musimy przedstawić zabezpieczenie środków finansowych, jeśli  chcemy realizować tego typu inwestycje. Od Państwa w tym momencie zależy czy chcemy robić tego typu inwestycje, wielomilionowe inwestycje…”

I dalej jest jeszcze ciekawiej…

Ja uważam, że tak, tym bardziej, że gmina jest największym pracodawcą w gminie, i to też jest związane z tym, że jesteśmy jako gmina, właśnie tym miejscem gdzie jest ta praca wykonywana. Prowadząc tego typu inwestycje, no jest tak naprawdę przekazywany pieniądz ze strony gminy do przedsiębiorców.  I pamiętając jeszcze niedawno  konferencję premiera Morawieckiego (Red. ten co notorycznie kłamie)  i tu zgodzę się z premierem Morawieckim, że w tym momencie zaciąganie zobowiązań   długoterminowych na tego typu przedsięwzięcia jest jakby  rozwiązaniem też i wyjściem z tego kryzysu.

Słuchałam tej wypowiedzi wiele razy. Drodzy mieszkańcy przeczytajcie, posłuchajcie tego jeszcze raz.  Szukam słów bo ty jakoś określić, ale mam mętlik w głowie. Pasuje do tego określenie stek bzdur, ale to jakoś tak brzydko brzmi. No nie, inaczej tego nazwać nie można. Nie rzucam słów na wiatr, już spieszę z wyjaśnieniem.

Otóż z całym szacunkiem Panie Pawle Adamie Mały. Jakie ma znaczenie w kontekście sprzedaży obligacji, czyli zadłużenia gminy i jej mieszkańców na inwestycje, to czy gmina jest największym pracodawcą  czy nie, co ma piernik do wiatraka?  Na jakiej podstawie Pan stwierdza, że środki z inwestycji zostaną wydane w naszej gminie ? Pan już wie kto wygra przetarg, a może tak będzie ustawiony, żeby wygrała lokalna zaprzyjaźniona firma, nie wiem, pytam się ?  A co jeśli przetarg wygra firma z Bydgoszczy, albo  z innego kraju? Argumenty, którymi Pan się posłużył można sobie włożyć między bajki. Tak się zastanawiam, czy radni słuchali tych głupot co Pan opowiadał, może Pan Piotr wyłączył im dźwięk? Chyba tak, bo nikt tego nie wyłapał. Drodzy mieszkańcy, zapamiętajcie jedno, słuchajcie tego co się mówi, a nie jak. Bo Paweł Adam Mały mówił ładnie, tylko, że to są zwykłe bzdury.

 

Odsiecz na białym koniu

 Niektórzy radni nadal są nieprzekonani. Z odsięczą na białym koniu przybywa Miejski Skarbnik. Byłam pełna nadziei  na merytoryczną analizę naszego Ekonoma. Jak bardzo się zawiodłam, nie sposób tego wyrazić. Otóż Pan Tomek zapytał o analizy ekonomiczne odnośnie dochodów gminy w związku z kryzysem ekonomicznym wywołanym przez wszystkim nam znany Covid 19. Odpowiedź była długa, ale z całym szacunkiem, rycerza na białym koniu nie było. Co najwyżej giermek, który nie wykonał swojej pracy. Prawda jest okrutna, ale nie ma żadnych analiz, jak sytuacja gospodarcza wpłynie na dochody gminy. Jest jedynie żenujące stwierdzenie, że poczekamy co będzie w kolejnych miesiącach. To może poczekajmy co będzie w kolejnych miesiącach i wtedy zdecydujemy czy stać nas na takie zadłużenie? Zapytam inaczej, przecież możemy założyć różne poziomy spadku PKB i wykonać analizę jak wpłynie to na dochody gminy. 5-10-15. Trzy skrajne opcję. Możemy wykonać analizy o ile można zmniejszyć wydatki. I mamy już zgrubną wiedzę czy nas stać .

Uczeń dorósł mistrzowi. Mówi dużo, z patosem, strachem, ale nie ma w tym treści. Wyobrażacie sobie, drodzy przedsiębiorcy, że przychodzi do Was księgowy i opowiada takie rzeczy? To byłby ostatni dzień jego pracy. I słyszymy  z ust Pani Skarbnik, że te “wnioseczki” w ramach tarczy dla bukowskich przedsiębiorców to tak w zasadzie będzie tylko odroczenie, w większości przypadków.  To nie tarcza tylko kawałek dykty. Nazywanie tego “wnioseczkami” jest lekceważące. Naprawdę  za 2-3 miesiące Ci przedsiębiorcy, którzy nie mogli zarabiać przez dwa miesiące  będą mieć górę pieniędzy na podatkowe zobowiązania.  Nie mam pretensji do Pani Skarbnik, zdaję sobię sprawę, że mówi to co Pan każe.

 

Jesień, jesień, jesień, echże ty

Panie Piotrze. Panie Adamie. Panowie czy Wy naprawdę liczycie na to że lokalną społeczność przekonało to przedstawienie w sprawie DPS Pogodna Jesień? 14 dni Panie Pawle zajęło Panu aby wyjaśnić sytuację, która zbulwersowała mieszkańców. Czytam te Pana wyjaśnienia i mam tylko jedno skojarzenie. Nieudolnie próbuje Pan przedstawić Panią Alicję w złym świetle. Sprytnie Pan wykorzystuje fakty i liczby. Dlaczego podaję Pan kwoty wynagrodzenia za rok a nie za miesiąc. Bo 40 tys rocznie brzmi lepiej niż 3 tys  miesięcznie. Zapomniał Pan ile płacimy doradcy. Przypomnę, dwa razy tyle - 6 tys !

Czegoś tutaj nie rozumiem, skoro Pani Alicja, ktokolwiek inny wykonuje pracę to należy mu się za to wynagrodzenie. Wytykanie tego i artykułowanie, że niektórym wydawało się, że to była praca charytatywna to żenujące. I rzuca Pan jakieś insynuację, że sprawa jest w toku wyjaśnienia. Już raz Pan oskarżył niesłusznie byłego burmistrza, do dziś Pan nie przeprosił. Wstyd

Tak samo wstyd Panowie, że czekaliśmy na te wyjaśnienia 14 dni. Zastanawiam się co Pan  i Pana współpracownicy robili w tym czasie? Czekali aż sprawa przycichnie? Szukali haków na Panią Alicję? Kombinowali jak z tego wybrnąć. Taka informacja powinna być na drugi dzień, bo jak widać w tych Pana wyjaśnieniach nic nie ma  oprócz tego, że zamiast charytatywnie pracować, to brała za to wynagrodzenie. Jestem z Was dumna, wasza determinacja do szybkiego wyjaśnienia sprawy zasługuje na medal. Medal nieudolności. Przepraszam, miało być bez ironi, ale to najlepszy sposób na określenie tego 14 dniowego śledztwa .

 A pamięta Pan, bo ja tak. Jak Pan mówił o tym że musimy zatrudniać specjalistów od nadzoru z najwyższej półki, bo to ważne. Zastanawiam się kogo Pan zatrudni za Panią Alicję. Wie Pan jakie będą domysły społeczeństwa?  Moje również. Kogoś kto posłusznie będzie realizował Pana strategię polityczną, kogoś małego, żeby czasami nie zagroził Pana pozycji medialnej.

Pani Alicja dom Pogodnej Jesienii współtworzyła i trwało to od 10 lat. Po tym wszystki piszę Pan, że Pani Alicjia nie pracowała charytatywnie, tylko  śmiała brać za to wynagrodzenie. Mężczyźnie nie wypada mówić takich rzeczy. 

Równi i równiejsi

Panie Piotrze jak to jest, że Pana interpelacja ma pierwszeństwo przed interpelacją Pana Wojtka? Mówi Pan, że to zwykłe przeoczenie. Doprawdy? Swoją interpelację przekazuje Pan o tydzień wcześniej niż interpelację Pana Wojtka i mówi Pan, że to przeoczenie. Ja tego nie kupuje. I nie tylko ja. Skoro przeoczył Pan interpelację innego radnego, a swojej nie, to może się Pan nie nadaję do tej funkcji? Panie Piotrze, nikt w to pokrętne tłumaczenie nie wierzy.

Pokazałam wiele argumentów w tym felietonie jak również w poprzednich potwierdzających postawioną dzisiaj tezę. Jestem przekonana, że w pełni Pan zasłużył na tytuł  Paweł Adam Mały. Chciałabym napisać, jestem z Pana dumna, ale niestety po tym wszystkim, odczuwam zażenowanie Pana postawą i poczynaniami. 

 

 

 Obserwator Buk

Przeczytaj również

Popularne