Wolność. Po co nam wolność?

Wolność po co nam ona skoro mamy wszystko. Tylko czym jest ta wolność, jakie mamy ambicje, ciepłą wodę w kranie czy może jednak coś więcej. To w gruncie rzecz odpowiedź na pytanie czym jest wolność, to my sami wyznaczamy jej granice. Tak My, a nie Oni Nam. Wyceniono naszą wolność na 30 tys zł. Szykanowano tych, którzy nie dali sobie tej wolności odebrać jako osoby nieodpowiedzialne i samolubne. Kij ma dwa końce i egoizm stoi również po drugiej stronie. Oddaliście swoją wolność, lecz również swoich dzieci. Z dnia na dzień zburzyliście im cały Świat i oszukujecie ich, samych siebie, że kiedyś będzie normalnie. Po tym wszystkim już nigdy nie będzie normalnie, nie ze względu na Covid, ale na to co zrobiliście, zrobiliśmy. Pozwoliliśmy na to aby kilku polityków za pośrednictwem konferencji prasowych  zniszczyło cały Nasz Świat. 

To wszystko zostało nam zabrane dwa miesiące temu. Jest mi z tym źle każdego dnia. Zabrano ją wbrew nam, wbrew prawu, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew temu na co się kiedyś my wszyscy umówiliśmy. Strach sparaliżował nas, do tego stopnia, że oddaliśmy wszystko o co przelewali krew nasi rodzice, dziadkowie. Ale nie oddaliśmy tego dwa miesiące temu, to trwa już kilka lat. Ostatnie dwa miesiące to bezpardonowe, do tej pory nie spotykane sponiewieranie naszej wolności i prawa, przy niemal  całkowitej akceptacji nas. Cel był szlachetny, tylko, że cel nigdy nie uświęca środków.  Pandemia. Czy jest czy jej nie ma, zdania są podzielone, metody walki zróżnicowane.  Wkroczyliśmy na dziwną ścieżkę, na której eksperci, politycy decydują o naszej wolności, o tym jak mamy żyć. Ale kto decyduje, kto jest ekspertem? Kto dał im prawo by za nas decydować i ryzykować zdrowiem pójściem do fryzjera? Dlaczego to nie my i fryzjerzy o tym nie decydujemy ?  Tak banał, bo system opieki zdrowotnej tego nie wytrzyma, bo możemy zarazić innych. Ale pytanie dlaczego dwoje dorosłych osób, ja i fryzjer nie możemy o tym zdecydować?  Dlaczego sami nie możemy decydować? Pośrednio zdecydowaliśmy wybierając takich a nie innych polityków. Masz babo placek. Wolność to też odpowiedzialność, ale nie nauczymy się ani wolności ani odpowiedzialności jeśli za każdym razem będziemy cedować te prawa na polityków. Czy są jakieś rozsądne argumenty, aby mąż i żona szli na ulicy 2m od siebie? Zrobili z nami coś najgorszego, każdy, który negował jakiekolwiek restrykcje był wywrotowcem, który za nic ma zdrowie innych ludzi. Zastanawialiście się ile warta była Wasza wolność. Nic. Niektórzy z Was dożyło wymarzonych czasów, w końcu zostaliście bohaterami zostając w domu nic nie robiąc. Oni nadal paradowali w centrum miasta i nie stosowali się do tego co Wam kazali. 

Przedstawienie trwa nadal. Nosimy maseczki, a raczej pseudo maseczki i udajemy, że nosimy. Zachowujemy dystans społeczny, ale przed kim i przed czym? Z pwodu wirusa czy kary?  Absurdalne restrykcje, narzucane odgórnie przyniosą efekt odwrotny od zamierzenia. Można było inaczej, z poszanowaniem naszej wolności i prawa. Jestem pewien, że zdalibyśmy egzamin z odpowiedzialności, a tak zaczynam się zastanawiać czy walczymy z epidemią, zdrowym rozsądkiem czy z władzą, która po raz kolejny traktuje nas przedmiotowo.

Akceptujemy abstrakcyjne interpretacje prawa w imię dobra wyższego. Godzimy się na to, że wybory się nie odbyły, nie dlatego, że nie było kandydatów, tylko dlatego, że władza ich nie zorganizowała, ale oni mówią nam, że jesteśmy nieudolni, ale prawo tego nie przewidziało, więc umówmy się, że nie było kandydatów, żeby było zgodnie z prawem. Poziom bezczelności sięgnął dna, a my nadal nic. Siedzimy w domu, bo przecież mogą nam dowalić 30tys. Bo przecież musimy być odpowiedzialni za innych i nie zarażać.
Zaraza degrengolady jest gorsza, ostatnimi czasy szerzy się szybciej niż Covid. Problem w tym, że nie mamy przed tą zarazą żadnych środków ochrony osobistej. Społeczna flustracja na Facebooku nic nie pomoże, na opozycję nie mamy co liczyć. Możemy liczyć tylko na samych siebie. Jest jedno światełko w tym ciemnym tunelu, jest jedna struktura, która z małymi wyjątkami najlepiej zdała egzamin w tym trudnym czasie. To policja, na którą politycy zrzucili cały ciężar  i odpowiedzialność za swoje decyzję. To oni im kazali nas ścigać, za mycie auta, za jazdę na rowerze w szczerym polu. Niektórzy ulegli władzy, ale zdecydowana większość zachowała się odpowiedzialnie, to oni jako jedyni stanęli na wysokości zadania. 

Władza podeptała konstytucję, podeptała naszą społeczną umowę pomiędzy nimi a nami, ale oni nie ponieśli kary za to, to my każdego dnia ponosimy koszty ich działań, to oni każą nas za to, że chcemy przestrzegać prawa, że nie chcemy oddać swojej wolności.

Niektórzy nie wytrzymali i wyszli na ulicę. Władza nie przyszła z nimi porozmawiać. Pani Emilewicz, powiedziała, że nic nie wiedziała o proteście. Ale dzień wcześniej miliony polaków o tym słyszało w TVP podczas debaty prezydenckiej. Policja wysłała setki policjantów, ale jeden z najważniejszych ministrów nic o tym nie wiedział. Ile jeszcze trzeba tak bezczelnych słów wobec nas, abyśmy powiedzieli głośno i zdecydowanie NIE.

Paweł Adam Wielki, chciałem zmienić przydomek na Paweł Adam Mały. I póki co tak muszę zrobić. Dlaczego, o tym będzie w kolejnym felietonie. Tymczasem podziękowania Panie Pawle za liczne nasadzenia drzew, szumnie nazwanych zielonymi płucami Buku. Co jak co ,lepsze to niż wycinka i doceniam, lecz poziom propagandy jest godny mistrza Morawieckiego, rodem milion elektryków.  

Rozbawiła mnie ostatnia interpelacja Przewodniczącego Rady. Czy Wy panowie, Panie Piotrze i Pawle nie rozmawiacie ze sobą normalnie, tylko piszecie listy do siebie? Albo to teatr niskich lotów, albo szorstka przyjaź. Takie sprawy załatwia się tego samego dnia.  W tym samym dniu powinien być komunikat odnośnie “Pogodnej Jesieni”. Bo tak to rodzi jeszcze większe spekulacje, że coś tu śmierdzi a wybierając drogę listowną może się okazać, że prawdę poznamy na jesień. Rozumiem, że jest Pan teraz pochłonięty przygotowaniami przedszkoli do otwarcia. Tak na otarcie łez, wiele samorządów już podołało zadaniu. Przytoczę tutaj piękny tekst samorządu  z Grodziska Wielkopolskiego.

“Dzieci sześcioletnie kończą w tym roku edukację przedszkolną, by od września rozpocząć naukę w szkole. Zależy nam, by dać im możliwość jak najlepszego przygotowania się do kolejnego etapu ich edukacji. Dla ich rozwoju psycho – społecznego ważne jest też, by miały szansę przygotować się do pożegnania się z przedszkolem, swoją Panią oraz kolegami i koleżankami z grupy. Mamy świadomość, że zakończenie edukacji przedszkolnej jest dla tych dzieci ważnym momentem ich życia. Z tych powodów zapraszamy je do naszych placówek w pierwszej kolejności.”

I już ostatnia krytyczna uwaga odnośnie Bukowskiej Tarczy dla przedsiębiorców. Przebił Pan nawet władze centralne. Dlaczego odgórnie nie objąć pomocą całe branże takie jak hotelarstwo, fryzjerstwo, gastronomię zwolnieniami z podatków ? To ja się pytam czym różni się jeden fryzjer od drugiego trzeciego i czwartego ? Czy różni się jedna kosmetyczka od piątej? Dla mnie to nic więcej jak uzurpacja władzy i subiektywne decydowanie komu się należy a komu nie. Zupełnie tak samo jak w przypadku przyznawania stypendiów, dlaczego to ma być jednoosobowa subiektywna decyzja? Dlaczego nie może to być komisja składająca się z różnych środowisk, dlaczego nie może to być precyzyjnie określona grupa przedsiębiorców? Odpowiem sobie sam. Dla władzy i wpływów. Gdzie w tym wszystkim byli radni? Jakoś tak dziwnie, ale mam skojarzenia, że to tak samo zaczyna  wyglądać jak na szczeblu centralnym.

Ktoś mi kiedyś powiedział bardzo cenne słowa. Życie nam dano aby żyć. Po to aby żyć, nie po to aby przeżyć.

 

Zapraszamy do lektury poprzednich analiz Obserwatora- TUTAJ.

 

Obserwator Buk

Przeczytaj również

Popularne